Zagrała u boku Agaty Buzek. Nastolatka na drodze do profesjonalnego aktorstwa

Zagrała u boku Agaty Buzek. Nastolatka na drodze do profesjonalnego aktorstwa

Jest młoda, ambitna, kreatywna, nietuzinkowa i wie, do czego zmierza. A marzy o studiach aktorskich i o tym, by kiedyś zagrać w filmie zagranicznym. Mowa o 18-letniej Monice Mielnickiej z Cicibora Dużego.

Monika realizuje się w kilku dziedzinach i czerpie z tego radość. Zdolności w nauce przejawiała jeszcze w ciciborskim gimnazjum, które dwa lata temu ukończyła ze średnią ocen 5,3. Obecnie uczy się w Liceum Ogólnokształcącym im. J.I. Kraszewskiego w Białej Podlaskiej, osiągając bardzo dobre wyniki. Poważnie myśli o studiach aktorskich i wszystko wskazuje na to, że ma ku temu podstawy. Współpracuje bowiem z bialskim Teatrem Słowa, z którym zagrała w dwóch komediach Aleksandra Fredry: „Damy i huzary” i „Pan Jowialski”.

Co więcej, dzięki castingowi udało się jej trafić na plan filmu „Powidoki” Andrzeja Wajdy i zagrać w nim epizodyczną rólkę. Natomiast jesienią ubiegłego roku jeździła na premierę filmu krótkometrażowego „Odbicie” w reżyserii E. Zielonki. Monika wystąpiła tam u boku Agaty Buzek, grając jej zbuntowaną córkę Martynę. Film nakręcony został jesienią 2017 roku w Warszawie, na podstawie scenariusza A. Koschmieder. Stanowi rodzaj podróży w głąb toksycznej relacji matki z córką.

Monika Mielnicka na scenie teatralnej

Dodać warto, że podczas nauki w gimnazjum Monika próbowała sił jako scenarzystka i reżyserka. Najpierw nakręciła film „Szkoła z przyszłością”, a potem „Muzyczna zamieszka”, przypominający przypadek nieżyjącego już piosenkarza Kazimierza Grześkowiaka. Zaśpiewał on satyryczną piosenkę „Panny z Cicibora”, za którą potem przyjeżdżał przepraszać, co mu się nie do końca udało. Film zyskał przychylne oceny, a nawet trzecią nagrodę w konkursie „Historie bliskie”. Rok temu Monika otrzymała w Gdyni wyróżnienie w konkursie „Młode Albatrosy 2016” za wrażliwość społeczną, umiejętność patrzenia na świat oraz wytrwałość w integracji lokalnej społeczności.

W ubiegłym roku licealistka wzięła udział w tzw. Kameralnym Lecie, czyli warsztatach filmowych organizowanych w Radomiu. Tam zagrała w dwóch spotach promujących bezpieczeństwo na drodze. Spoty te mają pomóc policji w prowadzeniu akcji „Smart Stop". Grała w „Metodzie na wnuczka", wyłudzając pieniądze przez telefon. Drugi spot prewencyjny miał pokazywać, że jadąc choćby rowerem należy skupić się na drodze, a nie rozmawiać przez telefon. Kolejnym krokiem w przygodzie młodej aktorki były warsztaty teatralne w Warszawie z Zofią Schwinke. W spektaklu „Ten obcy" zagrała jedną z głównych ról. To jeszcze nie koniec artystycznych przygód młodej mieszkanki Cicibora Dużego. We wrześniu ubiegłego roku wystąpiła w trzeciej edycji charytatywnego koncertu „Dance with me – Zatańcz ze mną”, w którym u boku międzyrzeckiego trenera Mateusza Wysokińskiego zatańczyła do melodii z filmu „50 twarzy Greya”.

O nieprzeciętnych zdolnościach Moniki Mielnickiej świadczą też liczne nagrody w konkursach edukacyjnych o skali ogólnopolskiej. Spełnia się też doskonale na niwie sportowej. Biega w sztafecie i jest członkinią szkolnej drużyny lekkoatletycznej. Osiąga świetne rezultaty w biegach długodystansowych. Cieszy to bardzo rodziców. Anna i Mirosław Mielniccy też mają artystyczne zamiłowania. Występują od lat w zespole śpiewaczym Zorza, a Anna udziela się jeszcze w wielokrotnie nagradzanym zespole Sokotuchy.

Monika marzy o studiach aktorskich i chciałaby kiedyś zagrać w zagranicznym filmie. – Najbardziej odnalazłabym się w filmach spokojnych. Bardzo lubię pokazywać emocje. Raczej nie interesują mnie role komediowe – mówi o sobie. – W „Odbiciu" częściowo nie musiałam grać. Mogłam być po prostu sobą. Jak wiadomo, kariera wymaga poświęceń. Jestem na nie przygotowana, a poważnych wyzwań się nie boję. Bardzo lubię wychodzić do ludzi, zawierać nowe przyjaźnie, dzielić ich pasje. Mam świadomość, że zainteresowania teatralne i filmowe to zaledwie początek długiej drogi. Jeśli zostanę studentką szkoły teatralnej, zrobię wszystko, aby spełnić dziecięce marzenia – dodaje Monika. Trzymamy kciuki za jej powodzenie.

Istvan Grabowski

Dodaj komentarz

Komentarze

  1. 5,3 miała na koniec pierwszej klasy liceum, 5,72 na koniec gimnazjum.:)) Pozdrawiam.

Zobacz także: