Zaglądają do aut. Czego szukają?

Zaglądają do aut. Czego szukają?

BIAŁA PODLASKA Dwóch nastolatków kręci się koło aut zaparkowanych na osiedlu Młodych, a to martwi mieszkających tam bialczan. Obawiają się kradzieży. Co na to policja? W tym miejscu rzeczywiście odnotowano kradzież auta, ale w sierpniu.

Na jednym z forów internetowych pojawił się wpis o dwóch chłopakach, którzy chodzą koło zaparkowanych przy ul. Piaskowej aut, zaglądają do środka. Od razu padło podejrzenie, że mogą to robić w celu rabunkowym. Pani Ewa, która za pośrednictwem internetu chciała przestrzec innych mieszkańców miasta, dodała również, że natrafiła na nich kręcących się przy samochodach i wdała się w dyskusję.

"Chodzą przed autami zaglądając, co jest w środku, i sprawdzają, czy da się otworzyć drzwi. Na pytanie, co robią przed tym samochodem, dostałam odpowiedź, że jeden z nich właśnie wczoraj zarejestrował sobie tego busa, do którego zaglądali. Jak powiedziałam, że to nasz samochód, odchodząc drugi stwierdził, że się po prostu pomylił" – tak opisała spotkanie z nimi pani Ewa, ostrzegając innych internautów.

Prośbę o interwencję w tej sprawie dostaliśmy również od jednej z naszych czytelniczek. – Tak niefortunnie się składa, że jakiś tydzień temu z auta mojego ojca został ukradziony akumulator. Samochód był zaparkowany przy Piaskowej. Proszę Państwa o pomoc w nagłośnieniu sprawy, ponieważ może to uchronić innych ludzi przed stratami – zaapelowała czytelniczka. – Jeżdżę samochodem i wychodząc rano do pracy, od momentu kradzieży, zastanawiam się, czy będę miała czym do niej jechać – dodała pani Joanna.

Okazuje się, że w miejscu, o którym informowali mieszkańcy na forum internetowym, rzeczywiście dochodziło do wykroczeń. – Na parkingu przy ulicy Piaskowej pod koniec sierpnia zanotowano kradzież auta. Dwa miesiące wcześniej doszło tam do kradzieży z włamaniem do samochodu, gdzie sprawca został ujęty – wylicza rzecznik KMP.

Więcej w papierowym i cyfrowym wydaniu tygodnika nr 39 od 4 grudnia

Justyna Dragan

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: