Szkolna wyprawka - ile wydamy?

Szkolna wyprawka - ile wydamy?

Coraz więcej osób zainteresowanych jest sfinansowaniem dla swojej pociechy korepetycji. Trend doszkalania dzieci poza szkołą z różnych przedmiotów zaczyna się już w podstawówce

REGION Wielkimi krokami zbliża się początek roku szkolnego. Pierwszy dzwonek przysparza zmartwień rodzicom, którzy niejednokrotnie przeliczając każdy grosz chcą jak najlepiej przygotować dziecko do szkolnych zajęć.

Przygotowanie dziecka do szkoły to nie lada wyzwanie. Tym bardziej że koszty wyprawki szkolnej z roku na rok są coraz większe. Chociaż kwota jaką rodzice przeznaczą na przygotowanie swojej pociechy do szkoły zależy od typu szkoły.

Wybór jest ogromny

Rodzice pierwszoklasistów muszą zatroszczyć się tylko o zakup zeszytów, artykułów papierniczych ubrań, kapci, butów i strojów sportowych oraz plecaka.

– Jeżeli chodzi o podręczniki to wszystkie podręczniki daje za darmo szkoła. Rodzice muszą kupić tylko zeszyty, piórnik i plecak. Oddzielnie trzeba kupić książkę do religii, ale jest to wydatek do 15 zł, a w klasach 4-6 w granicach 22 zł. Zeszytów jest do kupienia dosyć sporo, no i trzeba kupić okładki na książki, bo jeśli szkoła daje ci książkę to trzeba ją obłożyć, żeby zabezpieczyć przed zniszczeniem – mówi pani Magda.

Wybór zeszytów, piórników czy plecaków w sklepach stacjonarnych czy internetowych jest ogromny. Rodzice starają się nadążać za aktualnie panującą modą i nie odmawiają dziecku zakupu nawet o wiele droższego piórnika z bohaterem będącej na topie bajki.

– Klasy 1-3 mają zajęcia w jednej klasie, czyli nie przechodzą z sali do sali, i tam zostawiają swoje rzeczy. Na początku nauczyciel daje listę, co trzeba kupić. Potrzebne są bloki, własna teczka z farbami, blokami, kolorowymi papierami, klej i nożyczki. Jakby kupić całą wyprawkę do klasy pierwszej, to koszt wyniesie około 150 zł. Zależy też, co się kupuje, bo artykuły z modnymi motywami, np. z filmu animowanego czy gry komputerowej, mogą być droższe – dodaje bialczanka.

Pomocą 300 plus

Do tego dochodzą jeszcze ubrania sportowe, bo przy czterech wuefach tygodniowo dobrze mieć na zapas koszulki, spodenki i spodnie dresowe, które dziecko zakłada na zajęcia. Dużym ułatwieniem dla rodziców w skompletowaniu i sfinansowaniu szkolnej wyprawki jest wypłacany jednorazowo dodatek w wysokości 300 zł.

– Dobrze, że dają teraz 300 plus na start. Złożyłam w lutym wniosek, dostałam w sierpniu decyzję, a pewnie w październiku będzie wypłata. To duże ułatwienie – stwierdza mama jedenastolatka.

W niektórych szkołach, jeżeli dziecko korzysta ze szkolnej świetlicy, rodzice muszą przygotować dodatkową wyprawkę. Jest to koszt około 100 zł. Z kolei uczniowie klas 4-6 muszą zapewnić nauczycielowi papier do wydruków. – Przynosimy ryzę papieru, nauczyciel drukuje na tym zadania i klasówki. U nas w szkole nie ma wymogu przynoszenia papieru toaletowego czy mydełka. Do tej pory było tak, że dziecko, jeśli przyniosło takie artykuły, to otrzymywało dobrą uwagę za to – mówi nam pani Dominika.

Dochodzą także opłaty, które trzeba uiścić na początku roku szkolnego, np. tzw. klasowe, ubezpieczenie czy wpłaty na fundusz rady rodziców, który nie jest obowiązkowy. W wielu przypadkach rodzice, których nie stać na opłatę, deklarują pomoc w przypadku remontów czy innych prac przeprowadzanych na terenie szkoły.

Najdroższe podręczniki

Jednym z najdroższych wydatków są podręczniki, wiedzą o tym zwłaszcza rodzice licealistów. Tutaj ceny też będą się różniły, bo o ile w szkołach podstawowych są one darmowe, o tyle rodzice licealistów muszą przygotować na książki nawet ponad 800 zł. Najwięcej płaci się, podobnie jak w latach ubiegłych, za podręczniki i ćwiczenia do nauki języków obcych.

Wyprawki przygotowują także rodzice maluchów uczęszczających do żłobków czy przedszkoli. Ich również czeka zakup rzeczy według pokaźnej listy.

– Kołdra, poduszka i na to poszewki, powiedzmy, że kosztuje to około 100 zł. Nie trzeba kupować artykułów papierniczych. W miejskim żłobku płaci się 100 zł i nic nie trzeba przynosić, panie kupują same wszystko, co potrzeba do zajęć. Na początek trzeba wpłacić 50 zł na zabawkę lub przynieść nowego pluszaka o takiej wartości. My przynosiliśmy też książeczkę w twardej oprawie. Myślę, że wyprawka do żłobka zmieści się w granicach 500 zł. Potrzebne są oczywiście kapcie, więcej ubrań, żeby w szafeczce było na zapas, na przebranie się, bielizna, chusteczki nawilżane i suche, pasta do zębów i ręcznik – wymienia mama trzylatka.

Modne w ostatnich latach stało się zapisywanie dzieci na płatne zajęcia pozalekcyjne. Wybór jest ogromny. Popularne są basen, zajęcia ze sztuk walki, taniec, nauka gry na instrumentach czy ćwiczenia rozwijające. Jak słyszymy od rodziców, coraz więcej osób zainteresowanych jest sfinansowaniem dla swojej pociechy korepetycji. O ile wcześniej dotyczyło to głównie klas maturalnych czy licealistów, trend doszkalania dzieci poza szkołą z różnych przedmiotów zaczyna się już w podstawówce.

Monika Pawluk

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: