Sezon motocyklowy pożegnany

Sezon motocyklowy pożegnany

BIAŁA PODLASKA Choć oficjalnie zakończono już sezon motocyklowy, wprawieni fani dwóch kółek mówią, że jeszcze na drogi wyjadą. A są i tacy, którzy nawet zimą zamierzają przemierzać drogi na swoich jednośladach.

Zakończenie sezonu motocyklowego Moto Krzyś zorganizowano 21 września na placu Wolności. Kluby Grom i Ten Members jak zawsze spisały się znakomicie, przygotowując pełną oprawę. Były zatem występy na scenie, gorąca grochówka, pączki serwowane przez wolontariuszy z Caritasu.

Zdzisław Kozłowski, prezes honorowy klubu motocyklowego Grom, podkreśla, że zakończenie sezonu organizowane jest w mieście już po raz jedenasty i ma charakter symboliczny. – Wymieniamy doświadczenia, przeżycia, uwagi, tradycyjnie jemy grochówkę, pijemy wspólnie kawę czy herbatę. Gwóźdź imprezy to parada motocyklowa, potem msza święta i spotkanie integracyjne z grillem i muzyką. Na naszych imprezach są klubowicze – to dla nich normalka. Ale inni czekają na nasze imprezy, by przybyć i czuć się, jakby byli w klubie – mówi Kozłowski.

Jednym z uczestników był Kazimierz Jaszczuk z Ossówki, czynny motocyklista od 15 lat. Wcześniej jeździł, gdy skończył 17 lat, ale miał długą przerwę. Wrócił dopiero po przejściu na emeryturę. Dziś mówi, że było warto. – Motocykle to wolność. Człowiek siada i jedzie. Wiatr, natura... Ostatnio niestety jest coraz gorzej z bezpieczeństwem. My, jako motocykliści, mamy różne szkolenia, staramy się wpajać wiedzę młodym – podkreśla.

Justyna Dragan

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: