Podlasie jednak w IV lidze!

Podlasie jednak w IV lidze!

Pozwalanie na łamanie prawa, czy też ustalanych regulaminami reguł rozszerza się i sięgnęło już piłkarskiego środowiska. Ofiarą błędu Małopolskiego ZPN nie może być leżąca w jego obrębie Soła Oświęcim, ale już jak najbardziej absolutnie niewinne Podlasie Biała Podlaska. Taki wniosek nasuwa się po dzisiejszym (24 lipca) orzeczeniu Naczelnej Komisji Odwoławczej PZPN.

Po ponad wielomiesięcznych sporach i wymianach pism z unikającym podejmowania zgodnych z prawem decyzji Małopolskim Związkiem Piłki Nożnej, klub Podlasie Biała Podlaska nie uzyskał tego, co zgodnie z regulaminem rozgrywek przysługiwało mu już w listopadzie 2018 r. Walkower, jaki naszym zdaniem powinien otrzymać podczas weryfikacji meczu z Sołą Oświęcim, za brak wymaganej licencji trenera Łukasza Surmy, nie przyznała mu nawet Naczelna Komisja Odwoławcza PZPN. Po prostu oddaliła wniosek Podlasia. Klub z Oświęcimia działał w niewiedzy, bo zawinił małopolski związek – tak w skrócie można zacytować uzasadnienie, jakie usłyszeli trener Przemysław Sałański i kierownik drużyny Sławomir Wołczyk. Paranoja.

To ostateczna decyzja, od której nie można się już odwołać. W efekcie bialska drużyna występować będzie w lubelskiej czwartej lidze i 15 sierpnia otworzy sezon meczem z Lewartem Lubartów w roli gospodarza. Obecnie ważne jest, by jutro podczas drugiej części Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia członków wybrano nowe klubowe władze. Piłkarze bowiem trenują, lecz ani jeden z nich, ani też żaden ze szkoleniowców nie ma podpisanej z Podlasiem umowy. – Widząc, jak w majestacie prawa można skrzywdzić całkowicie niewinną drużynę, straciłem chęć do pracy – powiedział „Podlasiakowi” zaraz po decyzji NKO trener Sałański.

Więcej w najbliższym wydaniu „Podlasiaka”, który ukaże się 30 lipca.

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: