Od 20 lat zapewniają niepełnosprawnym drugi dom

Od 20 lat zapewniają niepełnosprawnym drugi dom

BIAŁA PODLASKA Pierwszy powstały w mieście (przy ośrodku Caritas) Środowiskowy Dom Samopomocy w ubiegłym tygodniu świętował 20-lecie działalności. Przez te wszystkie lata obejmował wsparciem osoby z niepełnosprawnością intelektualną, dla wielu stanowiąc drugi dom.

Jubileusz, który obchodzono na terenie ośrodka Caritas w Białej Podlaskiej, był wielkim wydarzeniem dla uczestników, ale i dla kierownik Anny Utki. – W większości nasza kadra ma staż 20-letni, to więc 20 lat naszego życia. Jubileusz to nie tylko mówienie o sukcesach, ale i porażkach oraz możliwościach wyciągania wniosków – ocenia.

Drugi dom

Czym jest ŚDS dla podopiecznych? Wielu z nich mówi, że jest to dla nich drugi dom. – Mamy uczestników, którzy nie chcą wracać do domu, co pewnie wynika z sytuacji rodzinnej. Niektórzy są bardzo niezadowoleni, gdy słyszą o przerwie wakacyjnej, płaczą i jest im przykro, że nie będą do nas przyjeżdżali. Jest to dla nich coś ważnego, nie wyobrażają sobie życia bez ośrodka. Mają tu swoich przyjaciół, nabierają pewności siebie, odkrywają swoje umiejętności, zaczynają być inaczej traktowani. Nikt nie widzi ich deficytów i nie traktuje gorzej – opowiada "Podlasiakowi" Anna Utka.

Wśród podopiecznych są osoby dorosłe z niepełnosprawnością intelektualną, chorzy na autyzm i inne zaburzenia psychiczne. – Co ważne, nie dzielimy ich na grupy pod względem jednostki chorobowej, sami dzielą się w poszczególnych pracowniach. Osoby, które funkcjonują na wyższym poziomie, wspierają tych, którzy pracują na niższym – mówi kierownik ŚDS. W jego ramach działa 6 pracowni, m.in. florystyczna, krawiectwa i rękodzieła, plastyczna i kulinarna. Uczestnicy warsztatów sami wybierają, co chcą robić, na jakie zajęcia będą uczęszczać. Do dyspozycji podopiecznych są psycholog, pielęgniarka, pracownik socjalny oraz terapeuci.

– Trafiają tu osoby niepełnosprawne, które wymagają opieki. Na mapie naszej diecezji siedleckiej jest to jedyny tego typu obiekt i widzimy, że jest potrzebny. Zapotrzebowanie jest duże, zainteresowanie nie słabnie. Słyszymy pozytywne opinie od rodziców, że ich dzieci korzystają nie tylko z rehabilitacji manualnej, ale i społecznej. Potrafią się zachować, zrobić coś wokół siebie, mają inne samopoczucie. Gdy wracają do domu, nie są zamknięci, zdołowani czy przybici, ale radośni – uważa ks. Marek Bieńkowski, dyrektor Caritas Diecezji Siedleckiej. Ponadto dodaje, że pracownicy zajmujący się niepełnosprawnymi wciąż podnoszą swoje kwalifikacje: – Nieustannie się szkolą. Choroby się zmieniają, więc muszą być ze wszystkim na bieżąco.

O dobrej współpracy z opiekunami oraz relacjach z innymi uczestnikami zajęć opowiedział nam Sebastian Ozioro. – Już prawie dziesięć lat tu uczęszczam. Robię tutaj wszystko, różne prace, dwa razy wygrałem konkurs fotograficzny, raz plastyczny, moje prace idą zagranicę – wylicza z dumą Sebastian. Przyznaje, że mocną stroną placówki są przyjaźni ludzie: – Zanim tu trafiłem, skończyłem szkołę i pracowałem na skupie złomu w Łukowie u mojego wujka. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez zajęć.

Z kolei Daniel Ozimek od 16 lat uczęszcza na zajęcia w ŚDS. – Wcześniej byłem w domu dziecka, miałem iść do Domu Pomocy Społecznej, ale trafiłem tutaj. Panie są miłe, bardzo pomagają, uczestnicy też, zajęcia są fajne. Niedługo wyjeżdżamy do Kozienic – cieszy się bialczanin, który mieszkał z babcią, a po jej śmierci został sam. – Radzę sobie. A to zasługa tego, że tu przychodzę. Gdybym tylko siedział w domu, byłoby gorzej – uważa Daniel.

Trochę historii

Środowiskowy Dom Samopomocy działający przy Caritasie był pierwszym tego typu obiektem w mieście i przez 19 lat jedynym funkcjonującym ŚDS (w ubiegłym roku miasto otworzyło ŚDS typu C, dzięki wsparciu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej).

Obejmuje swoim zasięgiem mieszkańców Białej Podlaskiej oraz powiatu bialskiego. Do grudnia 2006 r. ŚDS funkcjonował w strukturze Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, natomiast od stycznia 2007 r. jego prowadzenie przejął Caritas Diecezji Siedleckiej. W 2008 roku Caritas przekazał ŚDS pierwszy w historii placówki samochód. Uruchomiony został wtedy dowóz uczestników. Liczba miejsc w ośrodku wzrosła do 45, a zasięgiem objął także powiat bialski. W styczniu 2017 r., dzięki dofinansowaniu z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, wkładowi własnemu Caritas Diecezji Siedleckiej i Caritas Polska oraz prywatnym darczyńcom, do użytku ŚDS przekazany został nowy, komfortowy i co najważniejsze przystosowany do przewozu osób niepełnoprawnych samochód.

Obecnie w domu możliwy jest pobyt podopiecznych przez 5 dni w tygodniu, od poniedziałku do piątku w godz. 7.30-15.30. Uczestnicy zajęć wykonują rękodzieło, uczą się podstaw informatyki. Ale działalność tej placówki to nie tylko zajęcia stacjonarne. Kiedy nadchodzi lato, wyjeżdżają z opiekunami i rodzicami na Mazury, by pod okiem sternika żeglować, tak jak pełnosprawne osoby. Są też biwaki, wyjścia do kina czy imprezy integracyjne, organizowane w różnych miejscowościach naszego regionu.

<<< ZOBACZ GALERIĘ >>>

Cały artykuł dostępny w papierowym i elektronicznym wydaniu Podlasiaka nr 15

Justyna Dragan

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: