Latarnie na piasku zamiast parkingu!

Latarnie na piasku zamiast parkingu!

BIAŁA PODLASKA Pierwszym etapem przebudowy stadionu miejskiego miał być parking od strony północnej. 31 sierpnia ubiegłego roku to zapisany w umowie termin oddania go do użytku (koniec całej inwestycji – 8 lipca tego roku). Dziś zamiast stojących na parkingu aut widzimy jedynie wykop z piaskiem i nowymi latarniami.

Przebudowa stadionu miejskiego połączona z budową zaplecza socjalnego z trybunami oraz sali treningowej przy ulicy Artyleryjskiej była jednym ze sztandarowych projektów poprzednich władz miasta w minionym roku wyborczym. Jak dowiedzieliśmy się od pracowników Urzędu Miasta, ówczesny prezydent Dariusz Stefaniuk osobiście zajął się dwiema inwestycjami, sam załatwiał ich dofinansowanie i je pilotował. Pierwszą był stadion, drugą – modernizacja ulicy Warszawskiej.

By rozpocząć budowę stadionu, potrzeba było dwóch przetargów oraz istotnych zmian w budżecie miasta. Prezydent starał się początkowo o 50-procentowe dofinansowanie z Ministerstwa Sportu, ale ostatecznie nie udało mu się tyle uzyskać. Skończyło się na 25 procentach.

Najpierw parking

– To największa w ostatnich latach miejska inwestycja, na dodatek długo oczekiwana przez mieszkańców – mówił 7 czerwca prezydent Stefaniuk tuż przed złożeniem podpisu na protokole przekazania terenu budowy katowickiej firmie S-Sport, która wygrała przetarg. Po czym dodał: – Zabezpieczenie finansów trwało dość długo, ale projekt jest tak duży, że nie dało się tego procesu przyspieszyć. Przypomnę, że koszt modernizacji wynosi 40 mln zł, z czego 10 mln miasto pozyskało z Ministerstwa Sportu.

O planowanych pracach dopowiedział wówczas dziennikarzom dyrektor śląskiej firmy Artur Tabiszewski. – W pierwszej kolejności wykonamy parking przed boiskiem treningowym. Następnie rozbierzemy znajdujące się za wschodnią trybuną budynki, samą trybunę, po czym rozpoczniemy prace konstrukcyjne żelbetowe i kolejne, zgodnie z harmonogramem. Pracować będziemy na bazie dotychczasowych doświadczeń, choćby z aktualnie prowadzonej przebudowy stadionu Polonii Bytom – zaakcentował dyrektor.

Dziś wiemy, że bytomska umowa została rozwiązana, a firma S-Sport zażądała ponad 7,3 mln zł jako zwrot poniesionych kosztów budowy oraz na poczet odszkodowania. Z kolei prezydent Bytomia Mariusz Wołosz stwierdził, że to próba wyłudzenia pieniędzy i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury. Jego zdaniem, katowicka firma nie tylko nie wywiązała się ze swoich zobowiązań, ale wręcz zdewastowała stadion Polonii.

Poślizg na kamieniu

– Od początku upierałem się, by w przetargu znajdował się tzw. kamień milowy (tym mianem określa się istotne zdarzenie w harmonogramie, podsumowujące pewną fazę projektu – przyp. autora tekstu) – mówi Sławomir Denisiuk, ówczesny naczelnik wydziału inwestycji w bialskim magistracie. – Miał nim być parking od strony północnej, oddany do użytku 31 sierpnia 2018 roku.

Więcej w papierowym i cyfrowym wydaniu tygodnika Podlasiak nr 5 od 29 stycznia

Roman Laszuk

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: