Kto zaśmieca nasze lasy?

Kto zaśmieca nasze lasy?

GMINA BIAŁA PODLASKA Wciąż nie brakuje bezmyślnych osób, które pozbywają się śmieci na łonie natury. Do takich wniosków można dojść po niedzielnym spacerze w lesie między Rakowiskami a Sitnikiem, w miejscu odwiedzanym wiosną i latem przez mnóstwo osób.

Zdawać by się mogło, że uporządkowane zasady odbioru odpadów przez Gminny Zakład Komunalny definitywnie ukrócą proceder wywożenia śmieci poza wieś pod osłoną nocy. Tymczasem to, co widać w lesie, przyprawia o zawrót głowy. Otóż nadal wywożone są tam opony samochodowe, worki po nawozach sztucznych pełne gruzu, zdezelowane części wersalek, fragmenty zepsutego sprzętu agd czy plastikowe torby z butelkami po napojach. Nawet gdyby ktoś, w ramach bezinteresownej akcji sprzątania świata, chciał uprzątnąć wszystkie śmieci pozostawione na leśnych ścieżkach za Rakowiskami, zajęłoby mu to mnóstwo czasu.

Trudno ustalić, kto i dlaczego decyduje się na wywóz odpadów właśnie tam, skoro równie dobrze można zawieźć zbędne klamoty do punktu selektywnej zbiórki odpadów, mieszczącego się w Czosnówce. I nie trzeba wnosić za to żadnych opłat. Wystarczy je tam dowieźć. Opakowania po nawozach sztucznych mogą sugerować, że kompromitujące odpady nie pochodzą z miasta, tylko od rolników, mieszkańców gminy. Czyżby wywóz wstydliwych rupieci do lasu był korzystniejszy, bo trochę tańszy? Ekolodzy biją na alarm i trudno odmówić im racji. Zużyte opony czy plastikowe worki pełne śmieci nigdy się same nie zutylizują. Będą tkwiły w zielonej gęstwinie przez wiele lat, zanieczyszczając środowisko i irytując przechodniów, którzy wybrali się na spacer leśnymi ścieżkami.

Istvan Grabowski

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: