Konsumenci są coraz bardziej świadomi

Konsumenci są coraz bardziej świadomi

Z Jolantą Marczuk, miejskim rzecznikiem konsumentów, o świadomości bialczan oraz problemach konsumentów, rozmawia Justyna Dragan.

15 marca obchodzony jest Dzień Konsumenta. Proszę powiedzieć, czy bialscy konsumenci są świadomi, czy wciąż wiele jest w tym temacie do zrobienia?

– Jest jeszcze trochę do zrobienia, ale świadomość konsumentów niewątpliwie wzrasta. Jest ona kształtowana od dwudziestu lat, między innymi poprzez instytucję rzecznika konsumentów. Wraz ze wzrostem świadomości rosną także oczekiwania konsumentów. Na uwagę zasługuje fakt, iż konsumenci raz korzystający z porady rzecznika uczą się na błędach i w sytuacji konfliktowej nawiązują kontakt, by zasięgnąć porady oraz podjąć właściwe działania.

Z jakimi problemami bialczanie przychodzą do pani najczęściej?

– Sprawy, z jakimi zgłaszają się konsumenci, najczęściej dotyczą wad towarów i nienależytego wykonania umowy. Duża część dotyczy wad odzieży, obuwia, urządzeń gospodarstwa domowego, elektronicznych, sprzętu komputerowego, były też produkty związane z opieką zdrowotną. Jeśli chodzi o usługi, są to przede wszystkim różnego rodzaju umowy, np. telekomunikacyjne, energetyczne, finansowe, ubezpieczeniowe i inne. Z obserwacji wynika, że nadal największym problemem i zagrożeniem dla konsumentów są kwestie związane z podpisywaniem umów poza lokalem przedsiębiorstwa, na przykład na pokazach czy w domach, bo i tam docierają przedstawiciele handlowi. Niestety ich zachowanie oraz stosowane przez nich techniki wciąż są skuteczne, wobec ufności i bezbronności przede wszystkim osób starszych.

Co zawodzi? Dlaczego jest to tak duży problem?

– W przypadku umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa, np. w naszym miejscu zamieszkania, problemem jest nasza ufność i łatwowierność, często również roztargnienie. Dodatkowo, nie mamy odruchu sprawdzenia, kim jest handlowiec odwiedzający nasz dom, nie legitymujemy go. Dlatego oprócz sprawdzenia, z kim mamy do czynienia, warto również przeanalizować dokumenty przedłożone nam do podpisania. Upewnić się, czy jest to przedłużenie umowy czy podpisanie nowej, której zerwanie może nieść za sobą koszty. Należy także zwrócić uwagę, czy umowa jest zawierana z dotychczasowym dostawcą usługi, czy może jest to inny podmiot. Pamiętajmy, że od tak zawartej umowy, czyli poza lokalem, mamy 14 dni na odstąpienie, przesyłając stosowne oświadczenie. Ważną kwestią jest udostępnianie swoich danych osobowych, chociażby z dowodu osobistego, bo ten dokument jest najczęściej wymagany podczas zawierania umów. Pamiętajmy o tym, że własnoręcznym podpisem akceptujemy wszystko to, co zawiera dany dokument. Potem potrzeba niezwykle skomplikowanych zabiegów, aby zwolnić się od tej odpowiedzialności czy wykazać, że dana czynność prawna została podjęta pod wpływem błędu. Zwracajmy zatem uwagę, komu udostępniamy swoje dokumenty i w jakim celu mają być wykorzystane.

Gdy jednak dojdzie do podpisania umowy, np. na pokazie, a po ochłonięciu, w domu, mamy jakieś wątpliwości, co możemy z tym zrobić i na jakich warunkach odstąpić od umowy?

– Zacznę od tego, że jeśli dostaniemy zaproszenie na pokaz i zjawimy się na nim, zachowajmy czujność już od samego początku. Podczas takich spotkań atmosfera jest sztucznie podkręcana, aby wzbudzić w uczestnikach przekonanie o wyjątkowości chwili, oraz tego, że są wybrańcami spośród innych uczestników pokazu. Często pojawiają się informacje o losowaniu i wygraniu nagrody. Następnie „wybrańcy” są zapraszani do stoliczka, gdzie czeka już osoba z całą dokumentacją. Szczęśliwiec podpisując dokumenty jest przekonany, że kwituje odbiór nagrody, a tak naprawdę podopisuje umowę sprzedaży, a przy tym umowę kredytu, którym finansowany jest ten zakup. W atmosferze euforii związanej z nagrodą często nawet nie żądają egzemplarza umowy, którą podpisali. W domu, po wczytaniu się w dokumenty, okazuje się często, że warunki zawartej umowy wcale nie są takie korzystne. Co możemy zrobić? Przygotować oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Wzór powinien być dołączony do umowy. Jeśli nie, to służę pomocą w napisaniu takiego oświadczenia.

Jeśli ktoś zdecydował, że nie chce danego produktu i że chce odstąpić od umowy, ma na to 14 dni. Warunkiem do spełnienia po stronie konsumenta jest napisanie oraz wysłanie do sprzedawcy wspomnianego oświadczenia. Nie ma konieczności wskazywania powodu, dla jakiego rezygnujemy z zakupu. Kolejną ważną kwestią jest odesłanie towaru do sprzedawcy w terminie 14 dni od złożenia oświadczenia. Niestety, koszt przesyłki leży po stronie konsumenta. Należy dodać, że w chwili odstąpienia przez konsumenta od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, wygasają powiązane z nią umowy dodatkowe. Oznacza to, że sprzedawca ma obowiązek poinformować bank czy instytucję finansową, z którą została zawarta umowa kredytowa, o odstąpieniu przez konsumenta od umowy. Sprzedawca niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia konsumenta o odstąpieniu od umowy, ma obowiązek zwrócić konsumentowi wszystkie dokonane przez niego płatności.

Cały wywiad w aktualnym wydaniu tygodnika "Podlasiak" i na www.e-prasa.pl.

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: