Czarne wstążki i sygnały alarmowe. Uczczą pamięć tragicznie zmarłych ratowników

Czarne wstążki i sygnały alarmowe. Uczczą pamięć tragicznie zmarłych ratowników

REGION Całą Polską wstrząsnął tragiczny wypadek karetki pogotowia ratunkowego pod Puszczykowem w woj. wielkopolskim, w którym zginęli ratownicy medyczni. Środowisko ratowników medycznych solidaryzuje się z bliskimi ofiar. Pamięć kolegom oddadzą także ratownicy z bialskiej Stacji.

Do zdarzenia doszło w środę 3 kwietnia. Karetka pogotowia ratunkowego wjechała na przejazd kolejowy, po czym została uderzona przez nadjeżdżający pociąg. Zginęło dwóch ratowników, jeden walczy o życie w szpitalu. Bez wątpienia był to czarny dzień dla całego ratownictwa medycznego.

- Dzisiaj rano odbyliśmy w Stacji odprawę, podczas której poleciłem pracownikom stacji umieszczenie czarnych wstążeczek na nadajnikach anten przy karetkach na znak tego, ze łączymy się w bólu z bliskimi tragicznie zmarłych. Oczywiście wystosowaliśmy apel o rozwagę. Zespoły ratownictwa medycznego jadą ratować życie lub zdrowie, ale ważne jest również ich bezpieczeństwo - mówi Tadeusz Łazowski, dyrektor Stacji Pogotowia Ratunkowego SPZOZ w Białej Podlaskiej.

Podkreśla, że w zawód ratownika medycznego niestety wpisane jest ryzyko. - Często słyszymy o podobnych wypadkach, gdzie ofiarami są członkowie zespołów ratownictwa medycznego. Ale niebezpieczeństwo związane jest również z tym, że jadąc do wezwania zdarzają się nawet sytuacje ataków na ratowników, czy innych agresywnych zachowań - dodaje dyrektor bialskiej Stacji.

Dzisiaj o godz. 15.45, czyli w momencie, gdy w Puszczykowie doszło wczoraj do tragicznego wypadku, w bialskiej stacji i jej filiach wyjazdowych, podobnie jak wielu stacjach pogotowia w całej Polsce ogłoszona zostanie minuta ciszy dla zmarłych tragicznie kolegów. Włączone zostaną także na 1 minutę sygnały uprzywilejowania w pojazdach.

Monika Pawluk

Dodaj komentarz

Komentarze

    Brak komentarzy

Zobacz także: